Skrzypienie, które usłyszało całe biuro w Midtown
Nakaz ewakuacji we wtorek rano.
Tuż obok terminala Grand Central. Budynek zlokalizowany jest pod adresem 235 East 52nd Street. Ludzie wyszli na zewnątrz.
Straż pożarna Nowego Jorku otrzymała zgłoszenie tuż przed godziną 8:00. Kiedy przybyli na miejsce, zobaczyli coś, co bardzo im się nie spodobało: stalowe kolumny na 21. i 22. piętrze wygięły się (utraciły stabilność). Wykładziny podłogowe opadły od 21. do 26. piętra włącznie.
Utrata stabilności nie jest magią. Jest to znany problem. Gregory Deierlin, profesor inżynierii konstrukcyjnej na Uniwersytecie Stanforda, widzi podobne przypadki.
Wyobraź sobie, że stoisz i patrzysz w dół – część podłogi podtrzymywana przez tę słabą kolumnę opadła. Tylko odchylenie. Jak łóżko, na którym spano przez trzydzieści lat.
Dlaczego tak się dzieje?
Obciążenia projektowe. Jest to termin używany w inżynierii. Oznacza to ludzi, meble, gruz budowlany. Kiedy budynek jest wznoszony, inżynierowie szacują, jaki ciężar zostanie umieszczony na każdym metrze kwadratowym podłogi. Projektują do tego. Nie projektują z myślą o nieskończonej wadze.
Deyerlin sugeruje, że naprawy i przeróbki zaburzają tę równowagę. Układasz cegły, w rogu rozładowujesz stalowe belki. Nagle obciążenie w pewnym punkcie staje się cięższe, niż kolumna jest zaprojektowana do udźwignięcia. Kolumna pęka. Podłoga się zapada.
Iskander z New York University jest sceptyczny wobec takiej „niespodzianki”. Maged Iskander, profesorze.
Byłby zszokowany, gdyby nie planowano dobudowania pięter lub zmiany obciążeń. Budynek ma trzydzieści siedem pięter. Kiedyś mieściła się tu firma Pfizer. Obecnie jest przekształcany w luksusowy apartamentowiec. Projekt kosztował 75 milionów dolarów. Planowanych jest 1600 mieszkań.
Nie możesz po prostu przybierać na wadze i mieć nadzieję, że wszystko się utrzyma.
„Jedną z najczęstszych przyczyn… jest przenoszenie ładunku” – zauważa Iskander. “Ale może kolumna od początku była słaba. Ukryta wada.”
Gdzie występuje przerwa
Doug Holmes wykłada inżynierię na Uniwersytecie Bostońskim. Wie, gdzie pojawiają się błędy.
Znajomości.
Miejsce, w którym belka styka się ze słupem. Śruby są odcięte. Stal wygina się. Jeśli jest tam korozja, to jest źle. Jeśli metal jest zużyty, pęka. To najsłabsze ogniwo.
MetroLoft zarządza projektem wraz z Davidem Wernerem. Chcą, aby wszyscy wiedzieli, że bezpieczeństwo jest ich priorytetem numer jeden. Wydali aktualizację.
Stabilizacja jest zakończona. Według wydziału budowlanego budynek jest stabilny. Uszkodzonych zostało trzydzieści jednostek. Nigdy nie było zagrożenia upadkiem.
„Pozostajemy w rozliczeniu”.
Pracują całą dobę. Planują przywrócić uszkodzoną część. Mówią, że to niewielka część. Nie spowoduje to opóźnienia w oddaniu nieruchomości.
Architekci z Gensler jeszcze nie odpowiedzieli.
Znowu czynnik ludzki
Na miejscu są inżynierowie z Działu Konstrukcyjnego. FDNY używa dronów. Instalują tymczasowe belki awaryjne do podparcia konstrukcji i sprawdzają, dlaczego główne kolumny uległy awarii.
Deyerlin twierdzi, że jest to rozwiązanie krótkoterminowe. Trwałe rozwiązanie? Trudny.
„Być może trzeba będzie podnieść podłogę”. Potrzebujemy tymczasowych kolumn w pobliżu. Następnie wyjmujesz zepsuty. Czy to jest prawdziwe? Może. Zależy od zespołu.
Iskander uważa, że problemem nie jest zła stal. To są ludzie.
Luki komunikacyjne. Błędy warte miliony.
„To normalne w takich przypadkach”. Rzeczy się zdarzają. Kody są w porządku. Materiały są w porządku. Jesteśmy problemem.
Ponownie.






















