Daniel Gomez wykłada nauki humanistyczne w Ideal w Tampie. Z uczniami dwujęzycznymi komunikuje się, a sztuczną inteligencję traktuje jak przyjaciela.

„Nauczyciele nie mogą wiedzieć wszystkiego”. Nie jest to możliwe w każdym obszarze tematycznym. Szczególnie, gdy pracuje się w kilku językach. Sztuczna inteligencja wypełnia te luki. Wybiera tematy interesujące dla dziecka i radzi sobie z nimi „w miarę dobrze”.

Naukowcy z Uniwersytetu Harvarda są zgodni. Ying Hu, adiunkt, wszędzie widzi szansę. Adaptacja materiałów na nowe języki? Tak. Rozszerzenie dostępu dla uczniów dwujęzycznych? Niewątpliwie.

Niektóre projekty próbują ciekawego podejścia. Prowadź podstawową lekcję w języku angielskim, ale udzielaj wyjaśnień w ojczystym języku dziecka. Jest to swego rodzaju „rusztowanie” (konstrukcja wsporcza) nauki, tyle że wielojęzyczne.

To ma potencjał. Ogromny potencjał. Jeśli zrobisz wszystko dobrze.

Chatboty wykonują ciężką pracę

Krista Salas prowadzi sieć szkół społecznych Second Mile. Jej uczniowie to dzieci z grupy ryzyka, które mają trudną przyszłość.

„Uczniowie dwujęzyczni uczą się kultury i języka klasy” – mówi Salas. Ale wypadają z dialogu. Materiały edukacyjne wyciekają przez szczeliny. Nauczyciele są już zmęczeni. Nie mają narzędzi, aby trwale wypełnić tę lukę.

Logowanie do bota.

Zawiera fragmenty treści w języku hiszpańskim. Proste zdania. Rozbity na kawałki.

Jest też Melissa Henning z The Source for Learning. Mówi o pewności siebie.

„Może jestem nieśmiała” – myśli studentka. „Nie będę mówił po angielsku przy wszystkich”. Bota to nie obchodzi. Nie ocenia akcentu. Gramatyka? Może nie idealny. Ale bot daje ci szansę.

„Parafrazujesz. Trenujesz”. Henning nazywa to wzmocnieniem. Gomez zgadza się. Dziecko jako pierwsze rozumie tę koncepcję. Słownictwo angielskie przyjdzie później.

Po co czekać?

Sztuczna inteligencja jest zawsze połączona. 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Praktyka wymaga aktywności. Bot to zapewnia.

Stephanie Howell korzysta ze SchoolAI w Ohio. Klasy drugie i trzecie. Praca korekcyjna.

Studenci postrzegają sztuczną inteligencję jako „mentora w pobliżu”. Oni czytają. Kiedy spotykają się z trudnym słowem, proszą: „Wyjaśnij to inaczej”. Rozwija się samoświadomość. Howell cofa się o krok.

Programuje także bota.

“Pudłujesz raz? Spraw, żeby walczyli. Spudłujesz dwa razy? Pozwól, że zacznę zdanie. Ważna jest produktywna walka.

Howell prosi także sztuczną inteligencję o analizę dla niej tekstów. Jakie słownictwo może ich zdezorientować? Jakie wzorce się pojawiają? To daje jej czas. Czas na nauczanie. Indywidualny.

Dom nie jest strefą jednojęzyczną

Lekcja dobiegła końca. Rozpoczyna się praca domowa.

Rodzice mówią po hiszpańsku. Dzieci przynoszą do domu zadania w języku angielskim. Cisza wzrasta.

Henning często to widzi. Dzieci mówią po angielsku lepiej niż ich matki i ojcowie. To jest bariera. Albo może to być zaleta.

Chatboty tłumaczą w czasie rzeczywistym.

„Zapytaj swoje dziecko o odważny czyn bohatera” – podpowiada nauczyciel za pośrednictwem bota. Rodzic słyszy pytanie. Dziecko odpowiada. Następuje dialog.

Język ojczysty staje się siłą, a nie słabością.

Bądź ostrożny

Nie zachowuj się lekkomyślnie.

Hu ostrzega przed pogłębianiem się przepaści. Wiele systemów sztucznej inteligencji nie rozpoznaje dobrze mowy z akcentem. Dialekty ich mylą. Przełączanie kodów (przechodzenie z języka na język) łamie je.

„Uczniowie dwujęzyczni odnoszą mniejsze korzyści, jeśli system ich nie słyszy”.

Systemy ocen również się załamują. Mowa z akcentem jest oznaczana jako błąd. Niedokładne oszacowanie.

Następnie pojawia się problem sprzętowy. Czy mają internet? Urządzenie? Henning pyta, czy znowu zostawiamy ludzi w tyle.

Howell ostrożnie zarządza językami. Uczniowie piszą po hiszpańsku, chyba że zostanie zmuszony do innego działania. Ale zna cel.

„Muszą uczyć się angielskiego” – mówi. „Przechodzenie z języka na język nie pomoże, jeśli ostatecznym celem jest biegła znajomość języka angielskiego”. Intencja jest ważna.

Szkolenie ma znaczenie, zauważa Gomez. Modele potrzebują technicznych słów? Cienki. Język na co dzień? Łatwo. Skonfiguruj to.

Ale pamiętaj o tym.

Nauczyciele prowadzą. Zawsze.

„Sztuczna inteligencja jest cenna”. Tak. Ale brakuje mu emocji. Kontekst. Salas Second Mile podkreśla ludzkie potrzeby. Bot widzi dane. Nauczyciel widzi dziecko.

AI się myli. Ludzie dostosowują się w czasie rzeczywistym.

Kto trzyma klasę? Nauczyciel. Bot to tylko narzędzie.