Strzelanie na ślepo
Fotografowanie dzikiej przyrody Antarktyki jest niewdzięcznym i mylącym zadaniem. Nie możesz po prostu wrzucić kamery GoPro do wody i liczyć na najlepszy efekt. Badaczka Caitlin Ollen i zespół z Laboratorium Oceanograficznego Woods Hole pracują na ślepo. Opuszczają kamerę do ciemnej wody bez możliwości zobaczenia obrazu w czasie rzeczywistym. Brak monitora. Brak natychmiastowej powtórki. Tylko wiara w obiektyw i pokrywę lodową.
„Nie mamy pojęcia, co dokładnie jest nagrywane”.
Po odłączeniu urządzenia podłącz je i spójrz na ekran. Najczęściej – nic. Tylko pusty błękit lub wiry mułu. Ale czasami lód nagradza ich złotem. W 2021 roku opublikowali materiał z sesji z 2015 roku, który wyraźnie pokazuje, jak rzadko zdarza się takie szczęście.
Pod skorupą lodową
Tutaj widzimy foczą matkę Weddella i jej dziecko. Duże. Uroczy. Pływają pod grubą warstwą lodu morskiego. Od czasu do czasu wyłaniają się, przedzierając się przez otwór oddechowy niczym sekretne drzwi. To oczywiście piękny widok. Ale jeśli przyjrzysz się uważnie, jest to prawdziwa lekcja przetrwania.
Większość ssaków morskich pozostawia swoje dzieci własnemu losowi: nakarm je, odzwyczaj od piersi i do widzenia. Ewolucja drogą doboru naturalnego. Foki Weddella zachowują się inaczej.
Są to najbardziej wysunięte na południe ssaki lęgowe na Ziemi. Nurkują na duże głębokości i potrafią wstrzymać oddech na ponad godzinę. Ale szczenięta rodzą się na lodzie, a nie w oceanie. Woda jest dla nich środowiskiem nienaturalnym. Przynajmniej na początku. Uchwycony materiał filmowy dokumentuje ten okres przejściowy. Matka czeka pod lodem, a szczeniak podąża za nią. Goni nie tylko za mlekiem, ale też za umiejętnościami życiowymi.
Zęby i chwyt
Szczeniak nie tylko dryfuje w wodzie. Próbuje. Wstrzymuje oddech, orientując się w ciemnej, ciasnej przestrzeni pod lodem.
„Musi nauczyć się znajdować dziurę” – mówi Ollen. Utknięcie w lodzie to dopiero połowa sukcesu. Powrót jest dużo trudniejszy. Matka pozostaje blisko. Jeśli szczeniak utknie, ona tam jest. Używają zębów do zeskrobywania lodu znajdującego się pod nim, aby stworzyć podparcie. Pomyśl o tym jak o wspinaczce lodowej. Żadnych lin. Tylko kły.
Czy wiemy, jak to jest nauczyć się pływać pod trzema metrami litego lodu? Nie.
Cena mleka
Podczas gdy pływanie wygląda spektakularnie, proces biologiczny jest cichy i ciężki. Matki Weddella przekazują swoim dzieciom absurdalną ilość żelaza wraz z mlekiem. W tym okresie przestają karmić. Cała energia jest skierowana do potomstwa. W niecałe dwa miesiące samica traci około 300 funtów (około 136 kg). Znikają.
To nie jest dieta. To jest transfer zasobów. W szczególności żelazo. Ten minerał jest kluczem do ich niesamowitej zdolności do wstrzymywania oddechu. Dla człowieka utrata tak dużej ilości żelaza byłaby śmiertelna. Albo blisko tego.
Ale foki nadal to robią. Mechanizm działa. Szczeniak przeżyje. Pozostaje tajemnicą, dlaczego i w jaki sposób ciało matki znosi taki upadek, zapewniając jednocześnie, że dziecko odziedziczy tę supermoc.
Zespół Ollena zagłębia się obecnie w szczegóły tej kwestii. Uszczelnij zagadkę, że tak powiem. To pozostawia poczucie niekompletności. Lód pęka, kamery kręcą, ale pełna historia tego poświęcenia nie jest w pełni ujawniona. Po prostu ją obserwują.
