Oglądaj, jak przeciwni gracze potykają się i potykają na Ball Arena.
Nie tylko Nathan MacKinnon pokonuje ich na lodzie.
Problemem jest samo powietrze.

Denver położone jest na wysokości 5280 stóp (1609 metrów). Geografia, która uderza w płuca, zanim zmęczą się nogi.
Colorado Avalanche zakończył sezon zasadniczy NHL 2025-26 z najlepszym bilansem w lidze. Wszyscy oczekują, że sięgną po Puchar Stanleya.
Dlaczego?
Częściowo ze względu na umiejętności. Ale głównie ze względu na wysokość.

Zawartość tlenu w powietrzu wszędzie wynosi 20,9%.
Ale gęstość się zmienia.
Na poziomie morza ciśnienie łączy cząsteczki. Bierzesz pełny oddech. A w mieście wysokim na milę?
Ciśnienie spada. Cząsteczki rozpraszają się.
Każdy oddech w Denver zawiera około 17% mniej dostępnego tlenu.
Zauważalny spadek.

Organizm ludzki nie lubi odczuwać braku powietrza.
Albo przynajmniej trochę panikuje.
Martin McInnis, profesor kinezjologii na Uniwersytecie w Calgary, zauważa, że ​​tkanki pozbawione tlenu powodują niedotlenienie. Organizm to rekompensuje. Wytwarza więcej hemoglobiny. To właśnie ta „czerwona substancja” przenosi tlen po całym organizmie.

„Twoje ciało wysyła sygnał, aby zwiększyć produkcję czerwonych krwinek” – wyjaśnia McInnis.

Zwiększa to Twoje VO2max. Naukowa nazwa określająca, ile tlenu mogą przetworzyć mięśnie w ciągu minuty. Większa moc obliczeniowa oznacza, że ​​możesz utrzymać wyższą intensywność bez zadyszki.

Avalanche wykonują większość swojej pracy w powietrzu. Czterdzieści jeden meczów u siebie. Codzienne treningi. Ćwicz na siłowni, gdzie każdy przysiad jest dwa razy silniejszy.
Randy Wilber, fizjolog z Amerykańskiego Centrum Szkolenia Reprezentacji Olimpijskich (które, nawiasem mówiąc, znajduje się w Colorado Springs), postrzega to jako ulepszenie.

„Otrzymują pięciobiegowy silnik” – mówi Wilber, w przeciwieństwie do standardowych czterobiegowych rywali na poziomie morza.

To podwójna wpadka. Gospodarze zwiększają moc swojego silnika, podczas gdy goście mają trudności z uruchomieniem silnika.
Dane od trenerów siłowych potwierdzają to.
Goście tracą od 5 do 10% swojej umiejętności zdobywania punktów w ciągu pierwszych dziesięciu minut meczu w Denver. Ich nasycenie krwi tlenem spada poniżej 90%. Właściwie toną w powietrzu.
Metabolizm tlenowy zwalnia. Organizmowi trudno się włączyć.

Ale tu jest haczyk.
Wysokość jest niezwykle pomocna dla biegaczy długodystansowych. Nie pomaga to zbytnio trójboistowi. Hokej jest gdzieś pośrodku.
Sprinty. Wybuchowe szarpnięcia. Potem przestań. Potem wróć do bitwy.

McInnis wskazuje na te luki.
“Ruszasz mocno. Przestajesz. Wracasz do zdrowia.”
Zawodnicy, którzy trenowali na dużych wysokościach, szybciej regenerują się pomiędzy zmianami. Są świeże, gdy goście jeszcze ocierają pot z czoła.

Ma to konsekwencje dla nadchodzącej serii trzeciej rundy.
Las Vegas Golden Knights grają na wysokości 2000 stóp. To dużo.
Ale Denver jest jeszcze wyżej.
Efektywna zawartość tlenu w Vegas? Około 19,4%.
Powietrze jest nadal rozrzedzone. Ale w Denver jest jeszcze rzadszy.

Lawina nie wygrała, bo nauczyła się oddychać.
Dziesięć lat temu mieli najgorszy bilans w hokeju. Wysokość pozostaje taka sama. Gracze się zmienili.
Wygrali w 2022 r. Vegas wygrało w 2023 r.
Cale Makkar zdobywa trofea w łyżwiarstwie. Nagrody Jamesa Norrisa nie wynikają wyłącznie z nadmiaru czerwonych krwinek.

„Chodzi o zawodników, których mają obecnie” – mówi McInnis.

Już w pierwszej rundzie pokonali rywala. W drugim przegraliśmy tylko jeden mecz.
Zaleta wzrostu?
Może to piąty bieg.
A może po prostu hałas, gdy krążą wokół wszystkich innych.