Rewelacyjne odkrycia, przełomy naukowe i porady DIY – sześć dni w tygodniu

Komunikacja przez cmentarz przy kaplicy

Miasto St. Mary’s stało się pierwszą stałą kolonią angielską w Maryland już w 1634 roku.

Czas ucieka. Ludzie umierają.

Od momentu powstania aż do 1734 roku na cmentarzu Chapel Field pochowano 49 kolonistów.

Przez długi czas naukowcy nie wiedzieli, kto dokładnie został tam pochowany.

Ale teraz to się zmieniło.

Naukowcy z Uniwersytetu Harvarda, Smithsonian Institution i 23andMe połączyli siły.

Przeanalizowali dane genetyczne.

A jaki jest wynik?

Ponad 1,3 miliona żyjących obecnie ludzi wywodzi swoje bezpośrednie pochodzenie od tej małej grupy wczesnych osadników.

Kości, cegły i ołowiane trumny

To nie jest powierzchowne studium na jeden dzień.

Opiera się na dziesięcioleciach wykopalisk.

W 1986 roku archeolodzy odnaleźli w Ceglanej Kaplicy trzy niezwykle rzadkie ołowiane trumny. Wewnątrz leżał Phillip Calvert, jego pierwsza żona Anne i synek jego drugiej żony.

Ważną postacią był Phillip Calvert – był piątym gubernatorem stanu Maryland.

Późniejsze testy DNA powiązały Calvertów z trzema innymi szczątkami znalezionymi w pobliżu.

„Chociaż nie wiemy dokładnie, jaki był ich związek z Philipem, znaczenie jest jasne” – powiedział Douglas Owsley ze Smithsonian Institution.

Tu zginęli także jego przyrodni bracia Leonard i George. Logiczne jest założenie, że mogły zostać pochowane w pobliżu.

Nieoczekiwane drzewa genealogiczne

Tutaj zaczyna się zabawa.

Genetycy znaleźli krewnych pięciu innych rodzin pochowanych w tym samym miejscu. Jeden z rodowodów obejmował jednocześnie trzy pokolenia.

Owsley przyznaje, że odkrycie gromady obejmującej kilka pokoleń było szokującym odkryciem.

„Śmiertelność była bardzo wysoka”.

Bez potwierdzenia genetycznego byłoby to po prostu niemożliwe.

Stamtąd zaczęli skalować swoje poszukiwania.

Uzgodnienie z 11,5 milionami profili

Zespół nie zatrzymał się tylko na miejscu pochówku.

Uzyskane wyniki DNA porównali z bazą danych 23andMe.

Po przeanalizowaniu 11,5 miliona profili członków,

zidentyfikowali około 1,3 miliona współczesnych „kuzynów” pierwszych Europejczyków, którzy osiedlili się w Maryland.

Dane potwierdziły także fakty historyczne.

W latach 1780-1820 wielu kolonistów uciekło na południe, kierując się do Kentucky.

Dlaczego? Trudności gospodarcze i nastroje antykatolickie.

Było to znane z podręczników historii.

DNA potwierdziło teraz tę trasę migracji.

Duch gubernatora Greene’a

Najodważniejsza część badań? Identyfikacja szczątków bez wcześniejszej wiedzy.

Naukowcy przeszukali bazę danych w poszukiwaniu osób, które miały silne markery genetyczne pasujące do znanych grobów rodziny Calvertów.

Dopasowali dowody antropologiczne do znanych linii drzewa genealogicznego,

zawęzić wyszukiwanie.

Werdykt? Szczątki należą najprawdopodobniej do Thomasa Greena.

Był drugim gubernatorem stanu Maryland. Wraz ze szczątkami swojej żony Anny i syna Leonarda.

Po raz pierwszy starożytne DNA umożliwiło identyfikację nieznanych osób bez żadnych wstępnych założeń co do ich tożsamości.

Eadoin Harney z 23andMe zauważył dziwny zbieg okoliczności: jedna z tajemniczych postaci okazała się wybitnym przywódcą kolonii.

David Reich z Harvardu dodaje, że źródła pisane, niezależnie od ich bogactwa, zawierają luki.

Dane genetyczne wypełniają te luki. Czasem z zaskakującym skutkiem.

Nie można w to uwierzyć.