Pożary w stanie Waszyngton to nie tylko problem regionalny. To jest ostrzeżenie.

W weekend w Spokane doszło do najgorszego sezonu pożarów w historii stanu. Liczby są po prostu zdumiewające. Tylko tego lata w stanie Waszyngton spłonęło prawie 450 000 akrów. Wcześniej pożary lasów na dużą skalę były domeną Zachodu. Ale tak już nie jest.

Fale upałów i susze dotykają wszystkie regiony. To sprawia, że ​​pożary miast na dużą skalę stają się zagrożeniem dla całego kraju.

Przepis na katastrofę

Klimatolog Erica Smithwick wyjaśnia to w prosty sposób. Do każdego pożaru potrzebne są trzy rzeczy: źródło zapłonu, materiały palne i suche warunki.

Coraz więcej miejsc spełnia te trzy warunki jednocześnie. Jest to spowodowane emisją paliw kopalnych. Zmiany klimatyczne zmieniają krajobraz.

„W Spokane ludzie żyją w lasach podatnych na pożary… Ale takie warunki przewidujemy na przyszłość we wschodnich Stanach Zjednoczonych”.

Smithwick powiedział, że kilka dekad temu wschodnie Stany Zjednoczone nie były przedmiotem zainteresowania naukowców zajmujących się pożarami. Teraz Wschód stoi w obliczu czegoś, co kiedyś było zjawiskiem czysto zachodnim. Ludzie żyją w lasach zagrożonych pożarami. To zwiększa ryzyko. Zmieniają się warunki katastrofy.

Kompleks przeciwpożarowy Spokane: liczby

Trzy oddzielne płomienie tworzą teraz Kompleks Ognia Spokane. Zaczęli w ostatnią sobotę.

Uszkodzenia są już poważne. Oto konkretne dane:
Spaliło się ponad 7700 akrów.
Ponad 700 budynków zniszczonych.
Ponad 65 000 osób zostało ewakuowanych ze swoich domów.
0% kontroli nad sytuacją od poniedziałku rano.

Strażakom nie udało się jeszcze ustalić obwodu. Ogień nadal szaleje.

Przyczyna pożaru jest nadal badana. Ale pogoda pomogła pożarowi rozprzestrzenić się w niespotykanym dotąd tempie. Porywisty wiatr. Suche powietrze. Wysokie temperatury.

Narodowa Służba Meteorologiczna wydała czerwony alert jeszcze przed wybuchem pożarów. Po raz pierwszy do obszaru dodano etykietę „sytuacja szczególnie niebezpieczna”. Oczekuje się, że wysokie temperatury utrzymają się. Wiatr może osłabnąć, ale większość szkód prawdopodobnie została już wyrządzona.

Pożary lasów nie są już problemem tylko „Zachodu”

Często kojarzymy pożary z suchymi letnimi miesiącami na zachodnim wybrzeżu. Ten pogląd jest przestarzały. Zmiana klimatu stwarza zagrożenie dla większej liczby obszarów. Gorące powietrze szybciej wysysa wilgoć z lasów.

Badanie przeprowadzone w 2024 r. wykazało, że ekstremalne pożary lasów zdarzają się dwa razy częściej niż 20 lat temu. Spójrz na fakty. Niedawne pożary spustoszyły New Jersey. Tennessee. Maui. Lokalizacje historycznie niskiego ryzyka. Te zdarzenia pokazują niszczycielski wpływ zmieniających się wzorców pogodowych.

Regiony takie jak Równiny Północne i Środkowy Zachód również są narażone na zwiększone ryzyko. Częściej zdarzają się tam „gwałtowne susze”. Krajobraz wysycha bardzo szybko. Przyspiesza to spalanie.

Stawka jest teraz narodowa. Analiza rządowa z 2024 r. pokazuje, że jeden na trzech mieszkańców USA żyje na obszarach zagrożonych pożarami. Domy są zagrożone. Nie tylko w Kalifornii. Wszędzie.

Dlaczego to wpływa na wszystkich

Badania śledzące ślady zmian klimatycznych pokazują wyraźne tendencje. Pożary lasów obejmują większe obszary niż w stabilnym klimacie. Coraz bardziej prawdopodobne są warunki pogodowe sprzyjające pożarom.

Smithwick zauważa zmianę w zachowaniu ognia. Pożary płoną z różną intensywnością. Obejmują znacznie większe obszary. Potrafią szaleć niemal przez cały rok.

Wszystko może się spalić, jeśli są odpowiednie warunki. Niestety, wszystkie te warunki ulegają zmianie. Pytanie nie brzmi, czy inny region doświadczy takiego poziomu zniszczeń. Pytanie kiedy.